To
było o mojej działalności zawodowej, ale ściśle związanej z Rodziną,
która mnie we wszystkim wspiera, często uczestniczy w tym co
robię, a co najmniej nie przeszkadza. Wszystkie Dzieciaki (oczywiście
oprócz Wojtusia) śpiewały w chórze "SKOWRONKI",
Agatka
grała w Zespole Instrumentalnym IM KUL, Marek śpiewał w
Chórze
Cecyliańskim i cały czas mnie tam wspierał organizacyjnie. Jest też
moją
"pomocą techniczną" we wszystkim - począwszy od nagrywania skończywszy
na komputerach. Bez Niego bym sobie nie poradziła. I oczywiście wszyscy
wspierają mnie psychicznie, co jest bardzo ważne.
Co do ogarnięcia
życia rodzinnego, nie
jest to proste. Ważna jest dobra organizacja i synchronizacja
wszystkich naszych wspólnych działań, no i oczywiście jak
najmniej zaburzeń typu - choroba, awaria samochodu.
Więcej
o naszej Rodzince